Reklama

„Hej, hej do kniej” – muzyczne "ognisko" w Muzeum Borów Tucholskich (FOTO, WIDEO)

Wczoraj (25.09) w Muzeum Borów Tucholskich odbyło się spotkanie zatytułowane „Hej, hej do kniej”. Choć wydarzenie miało miejsce w murach muzeum, atmosfera przypominała ognisko – pełne wspólnego śpiewu i tradycji. Wzięli w nim udział miłośnicy kultury borowiackiej oraz uczniowie Technikum Leśnego w Tucholi. Wieczór odbył się w ramach wystawy „Echo trąbki myśliwskiej - pół wieku sygnałów myśliwskich w Tucholi”, którą można oglądać do końca września.

Spotkanie poprowadził Tomasz Pinkowski z Zespołu Sygnalistów Myśliwskich „Złoty Róg” z Bydgoszczy. To właśnie on nadawał ton całemu wydarzeniu, przeplatając opowieści, śpiew i grę na gitarze. Gościa do Tucholi zaprosił Karol Grzywacz – współorganizator wystawy, która od czerwca prezentuje historię muzyki łowieckiej w regionie. Grzywacz krótko przypomniał o ekspozycji i jej znaczeniu, nawiązując także do sylwetki swojego ojca, Piotra Grzywacza, zasłużonego sygnalisty i propagatora tej tradycji.

Muzyka, śpiew i humor
Wieczór wypełniły wspólne pieśni i melodie związane z tradycją myśliwską. Nie zabrakło gry na rogu – instrumenty brzmiały w wykonaniu Tomasza Pinkowskiego, Karola Grzywacza oraz uczennic Technikum Leśnego. Co pewien czas do muzyki dołączali uczestnicy, tworząc klimat prawdziwego śpiewogrania przy ognisku. Wśród nich były Frantówki Bysławskie.

Jednym ciekawych momentów wieczoru była prezentacja specjalnego urządzenia do naśladowania głosów byka. Pinkowski modulował dźwięki w taki sposób, by oddać zarówno odgłosy młodego, jak i starszego zwierzęcia. Towarzyszyła temu pełna humoru narracja, która bawiła zarówno młodszych, jak i starszych uczestników spotkania. Na zakończenie, zgodnie z myśliwskim zwyczajem, zabrzmiał sygnał „Darz Bór”. W muzyce łowieckiej to symboliczne zwieńczenie – niegdyś towarzyszące zakończeniu polowań, dziś także podkreślające wspólnotę i szacunek do tradycji.

Pod filmem jest fotorelacja.

 

Reklama