Reklama

Modernizacja linii kolejowych w regionie. Zabrakło konsultacji z mieszkańcami?

Piętnaście rodzin z gminy Czersk może niebawem nie mieć możliwości swobodnego wyjścia i wyjazdu ze swoich posesji. Projekty modernizacji linii kolejowych w regionie zakładają likwidację wielu przejazdów. Pociągi mają jeździć szybciej, a to wymusza poważne zmiany także w komunikacji drogowej.
W czwartek 29 sierpnia w Gminnym Centrum Kultury w Czersku odbyło się spotkanie, na które burmistrz Daniel Szpręga zaprosił przedstawicieli Polskich Linii Kolejowych oraz projektantów modernizacji tras przebiegających przez gminę Czersk – 201, 203 i 215. Przyszli też radni, sołtysi oraz mieszkańcy. W planie była prezentacja założeń projektowych przed rozpoczęciem modernizacji linii. Jednak okazało się, że mieszkańcy mają wiele zastrzeżeń do koncepcji przebudowy.
Nawet 200 km/h
Przez gminę Czersk przechodzą trzy linie kolejowe i wszystkie trzy mają być przebudowane. Jak mówili projektanci, chodzi przede wszystkim o poprawę bezpieczeństwa, lepsze skomunikowanie polskich miast z portem w Gdańsku oraz zwiększenie prędkości pociągów. Bezpieczeństwo będzie się zmieniało poprzez przebudowę przejazdów kolejowych. Te, które mają kategorie D lub C, a więc jedynie krzyż św. Andrzeja lub tylko sygnalizację świetlną, zyskają automatycznie zamykane szlabany. – To najbardziej bezpieczne przejazdy kolejowe. Statystyki pokazują, że dochodzi na nich do najmniejszej liczby zdarzeń – przekonywał Jerzy Zariczny z firmy Transprojekt Gdańsk. Projektanci chcą, żeby pociągi zwiększyły swoje prędkości. Nawet do 160 km/h.


Jerzy Zariczny z firmy Transprojekt Gdańsk.

Likwidacja przejazdów
Zwiększenie prędkości pociągów wymusza na projektantach ograniczenie liczby przejazdów. Najwięcej kontrowersji wzbudziła konieczność zamykania ich na linii 203 czyli z Czerska do Tczewa. Na przykład w Łęgu-Kolonii. Zdenerwowania nie krył rolnik Czesław Odya. Do jego gospodarstwa prowadzi od trasy 22 droga, która po zakończeniu inwestycji nie będzie przejezdna. Projektanci tłumaczyli, że w przypadku likwidacji każdego przejazdu zostanie pobudowana równoległa do torów  droga, którą będzie można dojechać do następnego przejścia przez tory. Jednak mieszkańcom takie rozwiązania także się nie podobały.
Byszong i odcięte posesje
Najgorzej jest na ulicy Podgórnej w Czersku. Tu, w niedalekiej odległości, będą przebiegały dwie trasy kolejowe wspomniana 203 oraz 215. Okazuje się, że pomiędzy liniami mieszka 15 rodzin, a przejazd w okolicy tak zwanego Byszongu będzie zamknięty. Oznacza to, że mieszkańcy tej części Czerska, żeby przedostać się do miasta, będą musieli pojechać ponad 3 kilometry równoległą do torów drogą, na przykład w okolice dworca PKP w Czersku. Projektanci tłumaczyli, że przepisy wymuszają na nich takie rozwiązania, że od miejsca przecinania się linii kolejowych najbliższe przejazdy mogą być zlokalizowane w odległości nie mniejszej niż 3 km.
Tunel pod torami
Na spotkaniu sporo mówiono też o konieczności zbudowania tunelu łączącego dworzec w Czersku z ulicą Towarową. – Kiedyś sokiści na kolei pilnowali, żeby ludzie nie przechodzili przez tory. I to było skuteczne. Teraz się wszystko zmieniło. Ludzie skracają sobie drogę przez torowisko. Jeśli zwiększy się prędkość jazdy pociągów, tam będzie szczególnie niebezpiecznie – mówił przewodniczący osiedla Chojnickiego Mirosław Smorczewski. Projekt zakłada modernizację dworca w Czersku i budowę tunelu dla podróżnych, jednak prowadzącego jedynie na perony.


Przewodniczący osiedla Chojnickiego Mirosław Smorczewski.

Brak konsultacji?
Na spotkaniu mieszkańcy mieli pretensje do przedstawicieli PKP, że projekty nie były z nimi konsultowane. Goście z Gdańska tłumaczyli, że wszystkie procedury zostały dochowane i pełne informacje trafiały do samorządów. – Pewnie było coś wywieszone na tablicy ogłoszeń lub na stronie urzędu. Jednak w poprzedniej kadencji nie zwołano takiego spotkania, jak dziś – mówił burmistrz Daniel Szpręga. Radny z Rytla Łukasz Ossowski wprost sugerował, że dzisiejsze problemy wynikają z błędów popełnionych przez poprzedniego burmistrza. 


Łukasz Ossowski.

Pisma z urzędu
Na spotkaniu nie było byłego burmistrza Czerska. Zapytaliśmy Przemysława Bieska-Talewskiego o dwa najbardziej sporne tematy – ulicę Podgórną oraz tunel do Towarowej. – Wielokrotnie zwracaliśmy się do PKP w tych sprawach. Są na to oficjalne pisma w urzędzie. W przypadku ulicy Podgórnej zagroziliśmy nawet, że gmina nie uzgodni PKP przejazdu – mówi były burmistrz. – Podobnie było z tunelem do ulicy Towarowej w Czersku. W tym przypadku też wielokrotnie prosiliśmy o jego budowę – dodaje. Jednak w obu przypadkach problemem są pieniądze. W Podgórnej ostatecznie wynegocjowano, że może zostać wybudowana kładka dla pieszych i rowerzystów. Tunel też mógłby powstać, ale większość ciężaru finansowego miałaby ponieść gmina. Zadania były oszacowane nawet na 3 mln zł.
Jednak były konsultacje?
Na spotkaniu mieszkańcy dowiedzieli się, że na tym etapie proceduralnym nie ma już praktycznie mowy o zmianach w projektach. Przedstawiciele PKP zachęcali jednak do wysyłania pism w tej sprawie, bo przed inwestorami jeszcze pozyskanie decyzji lokalizacyjnej, którą wydaje wojewoda. Być może wtedy będzie można coś zmienić. – Dziwię się, że wcześniej nie zwróciliście się do mieszkańców – mówił radny i były sołtys Złotowa Zenon Konefka. Jednak, jak przekonuje Przemysław Biesek-Talewski, informacje o projekcie były przekazywane sołtysom z prośbą o konsultacje z mieszkańcami. – Rozmawialiśmy o tym na naradach z sołtysami i przewodniczącymi osiedli. Sołtysi zobowiązali się też do rozmów z mieszkańcami. O takich konsultacjach informowała na przykład była sołtys Łęga-Kolonii Barbara Fierek – mówi.
Przymiarki do modernizacji linii kolejowych i początek konsultacji jest datowany na pierwsze miesiące 2018 roku, kiedy burmistrzem była jeszcze Jolanta Fierek. Realizacja przebudowy pierwszej z linii możliwa jest w latach 2027 – 2030. Kolejne już po roku 2030.


O inwestycjach kolejowych będziemy pisali w kolejnych artykułach.
 

Reklama