Reklama

Niebezpiecznie na przejściu dla pieszych w Legbądzie. Czy jest szansa na zmiany?

Maria Łoboda skarży się na zbyt szybko jeżdżące przez Legbąd pojazdy. 

Barbara Drewczyńska alarmuje, że przejście dla pieszych w rejonie sklepu spożywczego w Legbądzie jest niebezpieczne. Nie dość, że jest ono za łukiem drogi, to jeszcze parkujące tu auta mogą zasłaniać pieszych. Czy jest szansa na poprawę bezpieczeństwa? Interweniujemy w Zarządzie Dróg Wojewódzkich. 
Przejście przez jezdnię w rejonie sklepu w Legbądzie jest zlokalizowane w dość niebezpiecznym miejscu. Kierowcy jadący od strony Czerska wyjeżdżają zza łuku drogi i dopiero mają szanse zobaczyć pieszego. Dodatkowo kierowcy przez Legbąd nie zawsze jadą z dozwoloną prędkością, co jeszcze wzmaga zagrożenie.
Interpelacja radnej
Problem z bezpieczeństwem mieszkańców Legbąda poruszyła na sesji Rady Miejskiej w Tucholi radna Barbara Drewczyńska. Apelowała, żeby zwrócić się do Zarządu Dróg Wojewódzkich w Bydgoszczy, aby ten podjął działania mające na celu poprawę bezpieczeństwa w tym miejscu. 
Z radną i mieszkańcami spotkaliśmy się właśnie w tym newralgicznym miejscu. – Proszę zobaczyć. Pieszy, idący od sklepu, żeby dostrzec pojazd jadący od Czerska, musi wyjść kilka kroków na jezdnię. Dopiero wtedy jest dobra widoczność – mówi Barbara Drewczyńska. – Kierowcy też nie widzą przechodniów. Szczególnie niebezpiecznie jest, kiedy jest szaro, ciemno lub, jak pada deszcz – dodaje.

Barbara Drewczyńska
Barbara Drewczyńska mówi, że żeby zobaczyć auta jadące od strony Czerska, trzeba wejść kilka kroków na asfalt.

Słaba widoczność, wysoka prędkość
Problemem w tym miejscu są też parkujące tu auta. Zdarza się, że dostawcze samochody parkują praktycznie na pasach. – To prawda, że jest tu bardzo niebezpiecznie. Wnuków boję się wypuścić samodzielnie – mówi Ewa Kiedrowicz. Wtóruje jej Emila Drewczyńska. – Miałam już taką sytuację, że szłam z wózkiem. Widoczność tego dnia była słaba. Nie widziałam jadącego auta i znalazłam się w niebezpiecznej sytuacji. Na szczęście nic się nie stało, ale przechodzenie w tym miejscu jest bardzo stresujące – mówi mieszkanka Legbąda. Zagrożenie zwiększają kierowcy, którzy często jadą tu za szybko. 

Przejście dla pieszych w Legbądzie.

Ewa Kiedrowicz (z prawej) potwierdza, że w tym miejscu jest niebezpiecznie.

– Mieszkam przy tej ulicy i dobrze wiem, jak jeżdżą tu auta. Wielu kierowców przekracza dozwoloną prędkość. I to znacznie – dodaje Maria Łoboda.
Co prawda na przejściu jest człowiek w pomarańczowym stroju, którzy przeprowadza przez jezdnię szczególnie dzieci. Jednak pracuje on jedynie w godzinach szkolnych. – Niecały rok temu był tu wypadek. ZDW powinno coś z tym zrobić. Może przenieść przejście lub zamontować tu sygnalizację? – zastanawia się Barbara Drewczyńska.

Przejście dla pieszych w Legbądzie.
Emilia Drewczyńska często przechodzi przez pasy z wózkiem.

Co na to drogowcy?
Podjęliśmy interwencję w Zarządzie Dróg Wojewódzkich. – Aktualna lokalizacja przejścia dla pieszych w Legbądzie w naszej ocenie jest uzasadniona. Ułatwia mieszkańcom przekraczanie drogi w sąsiedztwie sklepu, w obrębie skrzyżowania z ul. Polną – informuje rzecznik prasowy ZDW Michał Sitarek. – Obecnie nie planujemy jego dyslokacji ze względu na brak dodatkowej infrastruktury w formie chodników, ścieżek pieszo-rowerowych oraz bliskie sąsiedztwo przystanku – dodaje. Po naszej interwencji ZDW podejmie działania zwiększające bezpieczeństwo. – Będziemy jednak analizować możliwość poprawy widoczności pieszych. W porozumieniu z organem zarządzającym ruchem planowana jest także wymiana oznakowania i wykorzystanie podkładów fluorescencyjnych dla znaków pionowych – zapowiada Michał Sitarek. Jak mówi, w najbliższych latach ZDW planuje kompleksową przebudowę trasy 237 na terenie gminy Tuchola. – Przy docelowej przebudowie drogi analizowana będzie możliwość dyslokacji przejścia – podkreśla Michał Sitarek. 

Video file
Czy na przejściu dla pieszych w Legbądzie jest niebezpiecznie?


 

Reklama